Według najnowszych danych GUS, sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym 2026 r. była wyższa niż przed rokiem o 5,0 proc. (wobec spadku o 0,5 proc. w lutym 2025 r.). W porównaniu ze styczniem 2026 r. nastąpił spadek sprzedaży detalicznej o 5,6 proc..
W przypadku e-handlu w lutym 2026 r. wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 8,7 proc. wyższa niż przed rokiem, a udział sprzedaży przez Internet w sprzedaży „ogółem” zwiększył się w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego z 9,0 proc. do 9,3 proc..(na koniec stycznia 2026 wynosił 9,7 proc.).
Najnowsze dane komentują eksperci Univio, Digitree Group i Comperia.pl.
Sebastian Błaszkiewicz, Head of Sales Excellence w Univio
Luty tradycyjnie jest dla rodzimego e-commerce miesiącem słabszym niż styczeń. Jednocześnie dane z ostatnich lat pokazują wyraźnie, że po sezonowym „schłodzeniu” udział sprzedaży internetowej w detalu rok do roku systematycznie rośnie, a dynamika kanału online przewyższa wzrost całego handlu. Odczyty GUS i Base Index z przełomu 2025/2026 r. potwierdzają solidne fundamenty sektora e-commerce: po bardzo mocnej końcówce roku obserwujemy w pierwszych miesiącach naturalną korektę po szczycie sprzedażowym. Rynek wchodzi raczej w etap bardziej dojrzałego i stabilnego wzrostu, niż doświadcza istotnego osłabienia.
To jednak rok podwyższonej niepewności. Konflikt w Iranie i niestabilność w regionie już podbijają ceny energii i paliw, co zwiększa koszty logistyki i pośrednio przekłada się na ceny oraz siłę nabywczą konsumentów w Europie. Ekonomiści ostrzegają przed scenariuszem „miękkiej stagflacji” – wolniejszego wzrostu PKB przy ponownie wyższej inflacji – co może skłonić banki centralne do ostrożniejszego luzowania polityki pieniężnej. Dla e-commerce to jednocześnie rosnące koszty działania i większa wrażliwość cenowa klientów, ale też wzmocnienie roli online jako kanału porównywania ofert i szukania oszczędności.
Na tym tle polski rynek przyspiesza strategicznie. Allegro testuje nowe obszary wartości dodanej, wychodząc poza klasyczny marketplace w stronę usług zdrowotnych (współpraca z Lux Med) i dalej rozbudowując własną infrastrukturę logistyczną, co ma zabezpieczyć firmę przed szokami kosztowymi i poprawić doświadczenie klienta. InPost inwestuje w markę i technologie, wprowadzając na rynek „psa” Von Halsky’ego – asystenta AI, który ma pomagać wyszukiwać najlepsze oferty w sklepach internetowych i jeszcze mocniej zakotwiczyć firmę w codziennych nawykach zakupowych Polaków. Równolegle Erli raportuje rekordowe wyniki, a Amazon zapowiada kolejne duże inwestycje w Polsce, co pokazuje, że nie możemy mówić o rynku zarezerwowanym wyłącznie dla dwóch graczy. Równolegle rośnie konkurencja – zarówno o kupujących, jak i sprzedawców oraz o pierwszeństwo kontaktu na ścieżce zakupowej. W efekcie rynek pozostaje otwarty, a walka o uwagę i zaufanie wchodzi w bardziej wymagającą fazę.
Jedno jest pewne: przed nami wyjątkowo dynamiczny okres. Fronty geopolityczne, energetyczne i technologiczne będą w kolejnych miesiącach szybko się zmieniać, wymagając od detalistów i platform e-commerce dużej elastyczności i błyskawicznych reakcji. W takim kontekście luty, nawet jeśli sezonowo słabszy od stycznia, bardziej wygląda na spokojny oddech przed kolejną fazą przetasowań niż na sygnał poważniejszego osłabienia e-handlu.
***
Krzysztof Duda, COO Salelifter (Digitree Group)
Po solidnym otwarciu roku w styczniu, lutowe indeksy zgodnie z przewidywaniami potwierdzają sezonowość, ale jednocześnie odsłaniają bardzo ciekawe i istotne zmiany w strukturze wzrostu e-commerce. Spadek indeksu w stosunku do ubiegłego miesiąca jest zgodny z rynkowymi oczekiwaniami i wpisuje się w dynamikę po gorącym okresie świątecznym oraz wyprzedażowym. To moment, w którym branża łapie oddech. Początek roku to zawsze czas wyciszenia popytu oraz mniejszej intensywności działań promocyjnych, co można było zaobserwować już w styczniu i znajduje swoje potwierdzenie w lutym. Pomimo tego, że indeksy wpisują się w schemat sezonowości kluczowe w tym momencie jest spojrzenie na dynamikę sprzedaży rok do roku. Sprzedaż zalicza bardzo wyraźny wzrost napędzany głównie przez rosnącą liczbę zamówień, co z kolei wskazuje na zdrowy, organiczny rozwój rynku. E-commerce nie rośnie dziś wyłącznie przez czynniki cenowe czy inflacyjne, wskazuje na to między innymi stabilna wartość koszyka, a wzrost ten wynika z realnego zwiększonego popytu.
Stabilizacja wartości koszyka może sugerować pewnego rodzaju ostrożność i bardziej selektywne podejście do wydatków przez konsumentów w tym okresie, ale warto zwrócić uwagę również na niską dynamikę wzrostu wynagrodzeń, na co wskazywały wcześniejsze sygnały z rynku pracy. Najmocniejszym sygnałem płynącym z lutowych danych jest bardzo dynamiczny rozwój sprzedaży zagranicznej. Cross-border rośnie dwucyfrowo rok do roku i wyraźnie zaznacza swoją obecność w całkowitej sprzedaży. Wpływ na to zdecydowanie mają możliwości płynące z dywersyfikacji kanałów sprzedaży, ale również istotnie rosnąca konkurencyjność polskiego e-commerce na rynkach zagranicznych. Patrząc w przód, zbliżająca się wiosna oraz zmiana sezonu sprzedażowego mogą przynieść wyraźne ocieplenie, nie tylko pogodowe. Najbliższe miesiące pokażą jednak, czy obecna dynamika, szczególnie w obszarze cross-border, ma potencjał do utrzymania w dłuższym horyzoncie.
***
Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w Grupie Comperia.pl SA.
Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o sprzedaży detalicznej za luty 2026 r. Wyniki pokazują solidną kondycję polskiego handlu w ujęciu rocznym – sprzedaż w cenach stałych wzrosła o 5,0 proc. rok do roku. W porównaniu ze styczniem odnotowano jednak spadek o 5,6 proc., co wpisuje się w typowy dla tego okresu cykl wygasania popytu po noworocznych wyprzedażach.
W sektorze e-commerce luty przyniósł stabilizację. Wartość sprzedaży przez internet (w cenach bieżących) była o 8,7 proc. wyższa niż rok temu. Udział e-commerce w całkowitej sprzedaży detalicznej wyniósł 9,3 proc., co oznacza wzrost względem lutego 2025 r. (9,0 proc.) i jednocześnie delikatny spadek w porównaniu ze styczniem. Najważniejsze zmiany zachodzą jednak wewnątrz poszczególnych kategorii, gdzie obserwujemy procesy rynkowej normalizacji oraz powrót do trendów historycznych.
Bardzo wyraźnie widać to w kategorii pojazdy samochodowe, motocykle, części. Dane o dynamice sprzedaży online rok do roku pokazują tu głęboki spadek – do 31,8 proc. zeszłorocznego wskaźnika. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to sygnałem kryzysowym. W rzeczywistości mamy do czynienia z ekstremalnie silnym efektem wysokiej bazy. Rok 2025 był dla internetowej sprzedaży samochodów okresem wręcz nieprawdopodobnych, trzycyfrowych wzrostów. Obecny wynik, mimo że niższy niż przed rokiem, wciąż pozostaje wysoki, gdy zestawimy go z rokiem 2024 i wcześniejszymi.
Zmienia się jednak struktura udziałów – w 2025 r. normą w tej kategorii stały się udziały online na poziomie 5–6 proc. W lutym 2026 r. wskaźnik ten spadł do 1,6 proc., co oznacza, że e-commerce w motoryzacji wraca w okolice poziomów notowanych przed zeszłorocznym boomem (kiedy oscylował wokół 1 proc.).
Zupełnie inną dynamikę obserwujemy w kategorii tekstylia, odzież, obuwie. Udział sprzedaży internetowej w tej grupie wzrósł do poziomu 31,2 proc. (z 26,3 proc. w styczniu). To wynik wyjątkowy – ostatni raz udział powyżej 30 proc. w tej kategorii odnotowano w kwietniu 2021 r. – w okresie lockdownu spowodowanego pandemią, kiedy handel tradycyjny był drastycznie ograniczony.
Dzisiejszy wynik został osiągnięty w warunkach pełnej dostępności sklepów stacjonarnych, co świadczy o ugruntowaniu się pozycji e-commerce jako dominującego kanału zakupu mody dla znacznej części konsumentów.
Warto również przyjrzeć się kategorii żywność, napoje i wyroby tytoniowe. Sprzedaż internetowa w tej grupie wzrosła o 3,8 proc. rok do roku. Co jednak istotne, mimo tego wzrostu, udział e-commerce w całej kategorii od dłuższego czasu utrzymuje się na niemal identycznym poziomie (0,8 proc.). Oznacza to, że kanał online w sektorze spożywczym nie „ucieka” sprzedaży stacjonarnej, lecz rozwija się w tempie proporcjonalnym do wzrostu sprzedaży w sklepach tradycyjnych. E-grocery pozostaje więc stabilnym, ale wciąż niszowym uzupełnieniem codziennych zakupów Polaków.
Podsumowując, luty 2026 r. to miesiąc rynkowej weryfikacji. Segment motoryzacyjny wrócił do stabilniejszych poziomów po, jak się wydaje, roku anomalii, sektor odzieżowy udowodnił, że 30-procentowy udział online to nowa rzeczywistość, a kategoria spożywcza pokazała modelowy przykład zrównoważonego wzrostu obu kanałów sprzedaży. Rok 2026 zapowiada się więc jako czas dojrzałości e-commerce, w którym o sukcesie decyduje nie tyle walka o udział, co stabilna obecność w koszyku zakupowym klienta.
![Wyzwania geopolityczne i logistyczne dla polskiego e-commerce [OPINIE] ecommerce-online-zakupy](https://omnichannelnews.pl/wp-content/uploads/2024/10/ecommerce-e-handel-zakupy-omnichannel-adobestock-768x432.jpeg)